PDA

Zobacz pełną wersję : Zwyczaje i obyczaje



Natasza
18-02-2011, 21:35
W Belgii w Wigilię oprócz indyka jada się - podobnie jak we Francji - dziczyznę, pasztet z gęsich wątróbek, ostrygi i czasem homara, a popija się to wszystko szampanem. O poście dawno tu nikt nie słyszał.

Obowiązkowe jest ciasto z kremem zwane polanem, bo przypomina kawałek drewna do palenia w kominku. Coraz częściej zastępują je lody, którym producenci nadają taki sam kształt i nazwę. Je się też słodką bułkę w kształcie becika z lukrową figurką Jezuska, wciąż uważaną przez dzieci za wymarzony rarytas.

W wielu rodzinach ważniejszy od wigilijnej kolacji jest obiad w pierwszy dzień świąt - i zarazem ostatni, bowiem wolny od pracy jest tylko 25 grudnia. Wielu Belgów bierze jednak przy okazji kilka dni urlopu, żeby wyjechać do ciepłych krajów, na narty w Alpy albo przynajmniej w rodzime Ardeny.

Umierająca jest natomiast tradycja chodzenia na mszę o północy, za to nieustannie do dzieci przychodzi Pere Noel, czyli Ojciec Bożonarodzeniowy, wkładając pod choinkę prezenty, które wolno rozpakować dopiero o północy.

zaplatana
20-07-2013, 10:03
Ostatnio byłam na polskim ślubie i weselu, na które byli zaproszeni także Belgowie.
Byli w ciężkim szoku, kiedy w kościele ksiądz przeleciał z tacą, a oni mieli przy sobie tylko karty płatnicze...
A na weselu widać, że bardzo im się podobało :)