PDA

Zobacz pełną wersję : Trzy razy "F" w zimowej Karyntii



Natasza
19-02-2011, 20:40
Do tej pory zawsze bywałam w Karyntii albo na wiosnę albo pod koniec lata. Nigdy zimą.
W tym roku postanowiliśmy tydzień feryjny spędzić w Karyntii, a stamtąd wyskoczyć do Słowenii
bo blisko. Tygodniowy pobyt w pensjonacie rezerwowałam w niemieckim biurze podróży.
Mieszkałam w gasthofie, który zrecenzowałam tu:
http://voyageforum.pl/threads/119-Gasthof-Faakerseehof-Faak-am-See

Z premedytacją wybrałam miejscowość i gasthof /cena/, tak aby przejazd pociągiem do Jesenic
nie zajął więcej niż pół godziny, a 45 minut do Bledu, który sobie wcześniej upatrzyłam na pobyt.
Stąd też z mojego wyboru zrobiło się 3 x F: Faakerseehof, Faak am See i Faakersee
Pierwsza część, to nazwa mojego gasthofu, druga-to nazwa miasteczka, a trzecia to nazwa
jeziora, nad którym pierwsze i drugie było położone.
Do Faak am See przyjechaliśmy pociągiem z Villach, ale tu jak zazwyczaj, byliśmy tytlko przejazdem.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/2fc724c127.jpg (http://www.occur.pl)
Villach
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/9832588c99.jpg (http://www.occur.pl)
Gdy przyjechaliśmy, prawie nie było śniegu, ale nazwa kwiatowa-była.

Natasza
19-02-2011, 20:48
Nazajutrz, po przebudzeniu, stwierdziliśmy że mamy zimę w Karyntii!

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/124ab704ed.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/c57f8c0d15.jpg (http://www.occur.pl)
I do tego piękną...
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/4e94a5d80f.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/b7b2c4448b.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
19-02-2011, 21:03
Śniadanie mieliśmy o 9:00 rano, czasami wcześniej wychodziłam na krótki spacer,
aby zobaczyć takie widoczki.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/93f53aea9e.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/45ac9036b0.jpg (http://www.occur.pl)



http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/9286f62b01.jpg (http://www.occur.pl)
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/c7668f8194.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
19-02-2011, 21:15
Czas przedstawić małe, ale urocze miasteczko Faak am See nad jeziorem Faakersee.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/2536581cd9.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/ac58210a24.jpg (http://www.occur.pl)
Kosciół "czynny" tylko w soboty i niedzielę.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/d16a92be57.jpg (http://www.occur.pl)
Faak am See jest podzielone jakby na dolne /ja tam mieszkałam/ i górne, tuż za linią
kolejową do Słowenii. Z tej górnej części panorama całego miasta i jeziora.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/09727ace5c.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
19-02-2011, 21:32
Widok na Faak am See z góry, w drodze do Drobollach.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/cb92c732f0.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/7f76408fff.jpg (http://www.occur.pl)
W Faak am See odnalazłam nawet ruiny zamku.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/be37287e1e.jpg (http://www.occur.pl)
Mój "ulubiony" domek na przedmieściach, który często mijałam okrążąjąc jezioro.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/4f219a0651.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
19-02-2011, 21:50
Najpierw dotarłam nad jezioro w mojej miejscowości.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/f87a5c66ce.jpg (http://www.occur.pl)
Uśpione i zamyślone jezioro, tak jakby czas zatrzymał się w miejscu.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/ebf835d9f1.jpg (http://www.occur.pl)
I wypuszczone w jezioro drewniane pomosty
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/723cd9e782.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/52d2b77568.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
19-02-2011, 22:09
To, co widać z tego pomostu, to mała wysepka na środku jeziora Faakeesee.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/d2bae9f43d.jpg (http://www.occur.pl)

Można tam dopłynąć łódką
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/0d84de0222.jpg (http://www.occur.pl)
lub motorówką.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/a42f3249fd.jpg (http://www.occur.pl)

Latem, nie zimą rzecz jasna. Na tej wysepce jest jeden, jedyny hotel.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/4fb0b8ab60.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
19-02-2011, 22:24
Codziennie chodziliśmy nad jezioro właściwe, oddalone od miasteczka od 10 minut marszu.
Ale wcześniej było mini jeziorko z kaczkami, których nie mogliśmy nie odwiedzić.
Są chlubą Faak am See.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/f80f502e1b.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/6f824cf90a.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/78851219fd.jpg (http://www.occur.pl)
Kaczki są pod opieką miejscowych, codziennie dostają jedzenie, picia im nie trzeba.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/4729316ed3.jpg (http://www.occur.pl)
Te kaczki są symbolem Faak am See, nawet suweniry przyozdobione są kaczkami. My wybraliśmy kubek .

Natasza
19-02-2011, 23:28
Chociaż zima zapanowała sroga, wokół jeziora dobrze funkcjonowały ścieżki dla pieszych.
W południe wybrałam się do miasteczka Finkenstein am Faaker See. Choć nazwa na to wskazuje, miasteczko nie jest położone bezpośrednio nad jeziorem. Wiodła do niego piesza scieżka, najpierw wzdłuż strumyka, mostków, potem przez miejscowość Hofling.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/8be473f99f.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/a730e12a22.jpg (http://www.occur.pl)
W Hoflingu trochę się zdziwiłam bo zobaczyłam lamę idącą na spacer.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/d168036c82.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
19-02-2011, 23:35
Po kolejnych 10 minutach marszu, widziałam już panoramę Finkenstein am Faaker See.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/8e395cb4a0.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/a25c2fd7b3.jpg (http://www.occur.pl)
Na skrzyżowaniu rozwidlenie dróg, ale dobrze oznakowane.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/3a1d65080b.jpg (http://www.occur.pl)
Kościół musi być, choć nieczynny do niedzieli.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/aefbd8570b.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
19-02-2011, 23:47
W inny dzień zaplanowałam sobie trasę w przeciwnym kierunku, do miasteczka Egg am Faaker See,
tym razem leżącego nad jeziorem.
To była dłuższa tasa niż poprzednio i biegłą wzdłuż drogi wylotowej, ale szłam ścieżką dla pieszych.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/d7f0ede4e1.jpg (http://www.occur.pl)
Po drodze wiele spojrzeń na cudne jezioro.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/959f9db7cb.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/d978044211.jpg (http://www.occur.pl)
Nie pomyślałam, że po drodze też będą kaczki i łabędzie i nie wzięłam nic do skubania.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/c9fc31f42b.jpg (http://www.occur.pl)
W kierunku Egg, jezioro było bardziej zamarznięte i jeszcze piękniejsze.

Natasza
19-02-2011, 23:58
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/0c28b4c9f3.jpg (http://www.occur.pl)
Zdjęcia pochodzą z drogi do Egg, do którego maszerowałam ponad godzinę.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/f67d20e929.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/3367185bb2.jpg (http://www.occur.pl)
Niespecjalnie lubię zimę, ale trzeba przyznać, że w pejzaże są przepiękne, zwłaszcza karynckie.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/b3ddc374c0.jpg (http://www.occur.pl)

jacky
20-02-2011, 00:02
jestem "zszokowany" tak wyluzowanym reportażem Natasza as userki... :thumbup::scared::14:

Natasza
20-02-2011, 00:08
Egg am Faaker See jest większe od mojego Faak am See i dostojniejsze. Leży powyżej jeziora.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/c58573c812.jpg (http://www.occur.pl)

Tradycyjnie kościół, jakby mniejszy niż u mnie, ale też zamkniety.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/2d0dc56f4e.jpg (http://www.occur.pl)

I tu powinnam zawrócić, ale zorientowalam się, że już niedaleko do kolejnego miasteczka
nad jeziorem-Drobollach am Faaker See.

Ostatnie spojrzenie na Egg i ruszam dalej, wspinajac się pomału pod górę.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/b1c669e617.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/a5263f64cc.jpg (http://www.occur.pl)
Jeden z ośrodków wczasowych, wysoko położony, ale z panoramicznym widokiem na jezioro.

Natasza
20-02-2011, 00:15
jestem "zszokowany" tak wyluzowanym reportażem Natasza as userki... :thumbup::scared::14:


No coż, zawsze śpi się lepiej w swoim łóżku niż hotelowym.
A ponadto, nie wszystkie karty zostały przeze mnie odkryte...

Natasza
20-02-2011, 00:25
To moje Faak am See to było takie urocze za...pie, z jednym sklepem samoobsługowym czynnym parę godzin dziennie, jednym sklepem z ciuchami, bankiem i IT. Była jeszcze policja, ale wyjątkowo nie miałam z nią do czynienia. I apteka, która się przydała bo dotarłam tu z chorym dzieckiem. Zwyczaj jest tam taki, że wszyscy wszystkim się kłaniają i wszyscy są uśmiechnięci. W gasthofie też było wesoło bo oprócz nas byli sami Węgrzy. Ci z koleji cisi nie byli, a i zjeść i wypić lubili. Rymowanka na koniec.

jacky
20-02-2011, 00:26
nie wszystkie karty zostały przeze mnie odkryte...

a kto jest owym szczęśliwcem mającym zeń dostęp...
bo chyba nie jesteśmy ukarani zakazem widzenia przez Twój obiektyw...

:19: :48:

zdzicho alboom II
20-02-2011, 00:33
Miło jest pooglądać takie ładne obrazki przed snem.

Natasza
20-02-2011, 00:36
Czasami bywa tak, że kierujemy się w ocenie innych stereotypami. Nie chcemy lub nie umiemy kogoś do końca rozpoznać.To, że jestem konkretna i wymagająca, w żaden sposób nie kłóci się z tym, że mogę być romantyczna, szalona i niewyparzona.

Natasza
20-02-2011, 00:44
Doszłam do Drobollach, położonego na wzgórzu. Oczywiście i tu był tylko jeden sklep.
Nie, żebym była fanką austriackich sklepów, ale tak z ciekawości podglądalam po drodze
infrastrukturę. I doszłam do wniosku, że w tak pięknym miejscu można żyć o jednym sklepie.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/68326d9bd4.jpg (http://www.occur.pl)
Do jeziora prowadzi droga w dół, a tam na dole wszystko uśpione przed letnim sezonem.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/eda3c6fa43.jpg (http://www.occur.pl)
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/ff457c1858.jpg (http://www.occur.pl)
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/f5fb91bf5b.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
20-02-2011, 09:05
Drobollach żegnam i wspinam się znad jeziora w górę, na szosę prowadzącą już do Faak am See. Wzdłuż niej zaczyna się ścieżka, która początkowo prowadzi przez ośnieżone pola. Ale przede mną
dwie kobiety z kijkami, idę więc za nimi.
W pewnym momencie trasa skręca w las i ja też, zwałszcza że nie ma pobocza wzdłuż głównej drogi.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/f9dda02ed3.jpg (http://www.occur.pl)
Las też piękny w tej zimowej szacie. Nawet w lesie mam drogowskazy, ławeczkę i kosz na śmieci.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/612de33acc.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/f83c629293.jpg (http://www.occur.pl)
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/4ee684d408.jpg (http://www.occur.pl)
Ta przydrożna kapliczka, to znak że wkraczam do Faak am See. Jestem "u siebie". Szanowne jezioro Faaker Seeobeszłam w 4 godziny, w tym przerwy na zdjęcia i zachwyty nad przyrodą. Było pięknie,
a wcześniej się martwiłam, co ja tu bedę robić przez tydzień. A tu każdy dzień, to jakaś nowa trasa.

Natasza
20-02-2011, 09:25
A teraz cykl pt. domki nad jeziorem. Najwięcej takich wakacyjnych domków spotkałam na drodze z
Faak am See do Egg, bo tu jezioro leży na płaskiej powierzchni i stąd łątwy dostęp do domku i jeziora.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/a206910a43.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/78a785a9bc.jpg (http://www.occur.pl)
Te domki też uśpione, głównei pozamykane pzrez właścicieli na kłódkę. Czekają na lato.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/305784aa57.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/018773e699.jpg (http://www.occur.pl)
Tylko ten jeden był na malutkim wzgórzu, ale za to z panoramicznym widokiem na jezioro.

Natasza
20-02-2011, 09:40
Prawie przy każdej chatce prywatny pomościk, kładeczka. To też odzdielna historia moich spacerów po okolicy.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/59aeaf7f76.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/98d98487e9.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/f955408b59.jpg (http://www.occur.pl)
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/a4e3846d8a.jpg (http://www.occur.pl)

zdzicho alboom II
20-02-2011, 09:43
To, że jestem konkretna i wymagająca, w żaden sposób nie kłóci się z tym, że mogę
być romantyczna, szalona i niewyparzona.

Właśnie takie dziewczyny najbardziej lubię.

Natasza
20-02-2011, 09:56
W Faak am See hodują krowy, konie, jeleniom i kaczkom mieszakńcy pomagają przetrwać zimę. Nieopodal miasteczka odkryłam lamy. Okolica jest więc sielska, anielska.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/cb23ff50d5.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/b5b0ceb4f7.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/9fcd7a5009.jpg (http://www.occur.pl)
Konie spotykałam prawie codziennie, pasły się przy drodze do Drobollach.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/68b8d2564e.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
20-02-2011, 10:07
Strumyków też nie brakowało, a wręcz było ich w brud. Ten poniżej, w pobliżu kościoła.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/748fd9d329.jpg (http://www.occur.pl)
Strumyki wzdłuż drogi do Finkenstein am Faakersee
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/18f7fb936a.jpg (http://www.occur.pl)
Droga wiodła wzdłuż strumyków, małych kaskad. Po tej drodze jeżdzą też amatorzy konnych wycieczek,
ale ostrzegają o tym zanaki. Od zcasu do czasu pojawia się łąweczka, mozna przycupnąć na chwilę.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/0cc3931646.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/dd44a3e707.jpg (http://www.occur.pl)

Natasza
20-02-2011, 10:41
W samym Faak am See jest Centralny Ośrodek Sportu, rzecz jasna nad jeziorem.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/6c3fadb12c.jpg (http://www.occur.pl)

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/7c97205059.jpg (http://www.occur.pl)
Widok na kompleks ośrodka sportowego od strony jeziora.

http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/fdc5ad0282.jpg (http://www.occur.pl)
Jest też stacyjka kolejowa, nieczynna bo wszystkie bilety kupuje się na peronie, w automacie. Codziennie przez Faak am See przejezdża ok. 10 pociągów do Jesenic, na Słowacji. Część z nich jedzie aż do Belgradu lub Zagrzebia. Tylko dwa z nich zatrzymują się na stacyjce w Faak am See. W każdym innym przypadku trzeba jechac do Villach, oddalonego 12 km i wsiąść w pociąg międzynarodowy, który pierwszy przystanek ma już w Jesenicach. W południe zamiast pociagu, do Villach kursuje autobus pocztowy, zastępczy.
http://www.occur.pl/images/0245c46c/eae59815/4b6fc7255a_m.jpg (http://www.occur.pl/image,55e2919b64.html)
Obok budynku, jak przystało na uporządkowaną Austrię, plan miasta i okolicy.

Natasza
20-02-2011, 11:44
Faak am See jest swietnym punktem wypadowym do zwiedzenia innych jezior Karyntii: Klopeiner See, Millstätter See, Ossiacher See, Presseggersee, Weissensee, Wörthersee.

Moje jezioro Faaker See to najbardziej południowe ze wszystkich jezior Karyntii, które kusi temp. 26 stopni, turkusowym kolorem wody, mnóstwem słońca, sportem i atrakcjami dla całej rodziny. Na jeziorze mieści się wyspa z hotelem, dalsze ciekawe oferty to European Bike Week jesienią i urozmaicona oferta kulturalna w ruinach twierdzy Finkenstein z pięknym widokiem.

Faak am See jest też świetnym punktem wypadowym na wjazd lub jednodniową wycieczkę po Słowenii. Po drodze niesamowicie piękne scenerie, przy wjeździe pociągiem-tunel o długości 8,40 km. Gdy wyjedziemy z niego, jesteśmy już w Jesenicach. A gdy wjedziemy, to już inny świat, nie tak klinicznie czysty jak Austria.

Miasteczko w zimie dość senne, turystów mało. Byliśmy jedynymi Polakami, nie tylko w naszym gasthofie. Dobrze, że dojechali Węgrzy bo byłoby smętno. Ponieważ nasz gasthof był jednocześnie pubem i pizzerią, do części wydzielonej od "turystycznej" przybywali lokalni goście. Co ciekawe, największe oblężenie przeżyliśmy w niedzielę. I wtedy okazało się, że ci na codzień grzeczni, uśmiechnięci ludzie są głośni! Cały pub był zapełniony, gwarny. Pili jednocześnie piwo i wódkę. A na zakąskę ciasto lub inne drobne przekąski.
W lecie jest tu wiele form spędzania wolnego czasu: można popływać po jeziorze, grać w tenisa, jeździć konno, spacerować i opalać się nad jeziorem.W zimie chodzić pieszo, ale także pojeźdźić konno. Dla narciarzy przygotowano w okolicy 5 terenów narciarskich, najbliżej nas był Faaker See /2 km łatwej trasy z dwoma wyciągami orczykowymi/. Spod naszego gasthofu odjeżdzał również darmowy skubus do Villacher Alpe. W gasthofie, dla narciarzy przygotowany był schowek na narty. Pierwszym zadanym pytaniem, przy naszym zakwaterowaniu, było: czy jeźdźimy na nartach czy też odpoczywamy inaczej. Od odpowiedzi zależalo jakie mapy i inne informacje turystyczne uzyskamy. tak jest wszędzie.
Początkowo obawiałam się, że zanudzę się tu na śmierć, zwłaszcza jak na własne oczy zobaczyłam jakie to nieduże miasteczko. Ale szybko, do materiałów pozyskanych w naszym gasthofie, dorzuciłam
te z lokalnego IT i ruszyłam w świat: na prawo, na lewo i wzdłuż jeziora. Dziennie robiłam od 6 do 10 kilometrów, a później się dziwiłam, że padam ok. 21:00. Austriacy są uczynni, chętnie wskażą trasę, zapytają skąd przybyliśmy. Nadal, przy odpowiedzi że z Polski, z Krakowa słyszymy: Wojdyla, to mój ulubiony Papież.
Pomyślałam sobie na przyszłość, że jeszcze do tego Faak am See wrócę, ale latem i znowu wyskoczę stąd do mojej ukochanej Słowenii.