+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 28

Temat: Trzy razy "F" w zimowej Karyntii

  1. #1
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519

    Trzy razy "F" w zimowej Karyntii

    Do tej pory zawsze bywałam w Karyntii albo na wiosnę albo pod koniec lata. Nigdy zimą.
    W tym roku postanowiliśmy tydzień feryjny spędzić w Karyntii, a stamtąd wyskoczyć do Słowenii
    bo blisko. Tygodniowy pobyt w pensjonacie rezerwowałam w niemieckim biurze podróży.
    Mieszkałam w gasthofie, który zrecenzowałam tu:
    http://voyageforum.pl/threads/119-Ga...of-Faak-am-See

    Z premedytacją wybrałam miejscowość i gasthof /cena/, tak aby przejazd pociągiem do Jesenic
    nie zajął więcej niż pół godziny, a 45 minut do Bledu, który sobie wcześniej upatrzyłam na pobyt.
    Stąd też z mojego wyboru zrobiło się 3 x F: Faakerseehof, Faak am See i Faakersee
    Pierwsza część, to nazwa mojego gasthofu, druga-to nazwa miasteczka, a trzecia to nazwa
    jeziora, nad którym pierwsze i drugie było położone.
    Do Faak am See przyjechaliśmy pociągiem z Villach, ale tu jak zazwyczaj, byliśmy tytlko przejazdem.

    Villach

    Gdy przyjechaliśmy, prawie nie było śniegu, ale nazwa kwiatowa-była.

  2. #2
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Nazajutrz, po przebudzeniu, stwierdziliśmy że mamy zimę w Karyntii!




    I do tego piękną...



  3. #3
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Śniadanie mieliśmy o 9:00 rano, czasami wcześniej wychodziłam na krótki spacer,
    aby zobaczyć takie widoczki.









  4. #4
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Czas przedstawić małe, ale urocze miasteczko Faak am See nad jeziorem Faakersee.



    Kosciół "czynny" tylko w soboty i niedzielę.


    Faak am See jest podzielone jakby na dolne /ja tam mieszkałam/ i górne, tuż za linią
    kolejową do Słowenii. Z tej górnej części panorama całego miasta i jeziora.


  5. #5
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Widok na Faak am See z góry, w drodze do Drobollach.



    W Faak am See odnalazłam nawet ruiny zamku.


    Mój "ulubiony" domek na przedmieściach, który często mijałam okrążąjąc jezioro.

  6. #6
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Najpierw dotarłam nad jezioro w mojej miejscowości.

    Uśpione i zamyślone jezioro, tak jakby czas zatrzymał się w miejscu.

    I wypuszczone w jezioro drewniane pomosty



  7. #7
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    To, co widać z tego pomostu, to mała wysepka na środku jeziora Faakeesee.


    Można tam dopłynąć łódką

    lub motorówką.


    Latem, nie zimą rzecz jasna. Na tej wysepce jest jeden, jedyny hotel.

  8. #8
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Codziennie chodziliśmy nad jezioro właściwe, oddalone od miasteczka od 10 minut marszu.
    Ale wcześniej było mini jeziorko z kaczkami, których nie mogliśmy nie odwiedzić.
    Są chlubą Faak am See.





    Kaczki są pod opieką miejscowych, codziennie dostają jedzenie, picia im nie trzeba.


    Te kaczki są symbolem Faak am See, nawet suweniry przyozdobione są kaczkami. My wybraliśmy kubek .

  9. #9
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Chociaż zima zapanowała sroga, wokół jeziora dobrze funkcjonowały ścieżki dla pieszych.
    W południe wybrałam się do miasteczka Finkenstein am Faaker See. Choć nazwa na to wskazuje, miasteczko nie jest położone bezpośrednio nad jeziorem. Wiodła do niego piesza scieżka, najpierw wzdłuż strumyka, mostków, potem przez miejscowość Hofling.




    W Hoflingu trochę się zdziwiłam bo zobaczyłam lamę idącą na spacer.

  10. #10
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Po kolejnych 10 minutach marszu, widziałam już panoramę Finkenstein am Faaker See.



    Na skrzyżowaniu rozwidlenie dróg, ale dobrze oznakowane.


    Kościół musi być, choć nieczynny do niedzieli.


  11. #11
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    W inny dzień zaplanowałam sobie trasę w przeciwnym kierunku, do miasteczka Egg am Faaker See,
    tym razem leżącego nad jeziorem.
    To była dłuższa tasa niż poprzednio i biegłą wzdłuż drogi wylotowej, ale szłam ścieżką dla pieszych.


    Po drodze wiele spojrzeń na cudne jezioro.




    Nie pomyślałam, że po drodze też będą kaczki i łabędzie i nie wzięłam nic do skubania.


    W kierunku Egg, jezioro było bardziej zamarznięte i jeszcze piękniejsze.

  12. #12
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519

    Zdjęcia pochodzą z drogi do Egg, do którego maszerowałam ponad godzinę.



    Niespecjalnie lubię zimę, ale trzeba przyznać, że w pejzaże są przepiękne, zwłaszcza karynckie.

  13. #13
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,447
    jestem "zszokowany" tak wyluzowanym reportażem Natasza as userki...
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  14. #14
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519
    Egg am Faaker See jest większe od mojego Faak am See i dostojniejsze. Leży powyżej jeziora.


    Tradycyjnie kościół, jakby mniejszy niż u mnie, ale też zamkniety.


    I tu powinnam zawrócić, ale zorientowalam się, że już niedaleko do kolejnego miasteczka
    nad jeziorem-Drobollach am Faaker See.

    Ostatnie spojrzenie na Egg i ruszam dalej, wspinajac się pomału pod górę.



    Jeden z ośrodków wczasowych, wysoko położony, ale z panoramicznym widokiem na jezioro.

  15. #15
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,519

    Smile

    Cytat Napisał jacky Zobacz post
    jestem "zszokowany" tak wyluzowanym reportażem Natasza as userki...

    No coż, zawsze śpi się lepiej w swoim łóżku niż hotelowym.
    A ponadto, nie wszystkie karty zostały przeze mnie odkryte...

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów