+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Temat: Krynica Zdrój - Boże Narodzenie 2013 by jacky & maryla

  1. #1
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432

    Krynica Zdrój - Boże Narodzenie 2013 by jacky & maryla


    W sobotę 21 grudnia 2013 przywitała nas Krynica chłodną wilgocią, resztówki topniejącego a właściwie zlodowaciałego śniegu dawały tylko podkład pod buksujące na pensjonatowym parkingu koła naszej cytrynki.



    Po raz pierwszy w naszym żywocie podjęliśmy i to jeszcze prawie 11 miesięcy wcześniej decyzję spędzenia Świąt Bożego Narodzenia poza rodzinnym gniazdem.



    Czyniąc rozeznanie w internecie i kojarząc wspomnienia tudzież opinie znajomych uczyniłem rezerwację w pensjonacie noszącym nazwę Dom Świętej Elżbiety
    W tymże powyżej wskazanym prawie że palcem a zlinkowanym wątku - podstawowe wiadomości o obiekcie, tutaj zaś o atmosferze pobytu i w pensjonacie i w samej Krynicy.

    Nie da się ukryć, że będzie to "spojrzenie" okiem prawie że emeryckim.
    Ale może komuś się przyda ?



    kilka a raczej dwie główne ulice Krynicy w tym Piłsudskiego i Pulaskiego, gdzieśmy się zakwaterowali...




    ..
    Ostatnio edytowane przez jacky ; 26-12-2013 o 19:35
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  2. #2
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432

    kuracja pitna, czyli zaczynamy od Miecia...

    Pierwszego dnia zaczęliśmy wodną kurację u Miecia...



    czy mikro pijalni w starym domu zdrojowym



    obiektywnie zawsze powiadałem za pewnym politykiem - kto nie z Mieciem tego zmieciem ...
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  3. #3
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432


    Witoldówka - i chyba nie tylko dla mnie jeden z symboli Krynicy...
    ale tylko starzy bywalcy wiedzą, że to już jest budynek odbudowany prawie w całości po pożarze, ktory strawił ją doszczętnie...



    muszla koncertowa, iluż ona muzyków i śpiewaków gościła....



    podwieczornym spacerem wpada w oko hotel Prezydent, zajrzałem z ciekawosci i z pytaniem ile sobie liczą za udział w balu sylwestrowym - cóż marne 700,- plnów od pary...




    a nad naszymi głowami szalał halny, a tych efektów fotka nie odda...
    Ostatnio edytowane przez jacky ; 27-12-2013 o 19:19
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  4. #4
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432


    Z uwagi na rozpoczętą w sierpniu 2013 modernizację głównej pijalni konsumpcję mineralnych wód przeniesiono do 2 punktów:
    1. tymczasowej - zwanej zastępczą w starych łazienkach
    2. do pijalni pod wezwaniem Jana i Józefa dodając im do kompani ( tymczasowo ? ) towarzysza Zubera...
    ....



    tamże koncentrowało się nie tylko życie kuracjuszy z zaleceń lekarzy....
    wchodzi zatem i rozglądamy sie we dwa końce pijalni...



    minerały rozlewają sympatyczni pracownicy w polarach z nadrukiem Kryniczanki...
    następnego dnia za ich poradą kupujemy sobie karnet na 10 nalewek za jedyne 12 złociszy i otrzymujemy w promocji jedno nalanie gratis...



    a w okolicy czeka nadworny fotograf...
    oczekuje z dużą dozą cierpliwości na klientelę bez aparatu cyfrowego...
    nie tylko maryla - ja też - zaglądamy mu przez ramię, calkiem sprawnie układa sobie na lapku elektronicznego pasjansa ...
    Ostatnio edytowane przez jacky ; 28-12-2013 o 09:36
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  5. #5
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432

    dokarmianie "zwierzyny"...

    Zastanawiam się, czy włodarzom miasta Krynica Zdrój nie należy się jakieś szczególne uznanie za działania na polu krzewienia kultury proekologicznej.

    Spacerując wraz z innymi kuracjuszami i kuracjuszami tudzież rozmaitej maści masy turystycznej co krok wpadamy na pomniki zwierzyny poddanej ochronie.

    I całe towarzystwo wpada od razu w swoisty amok podpinania się pod owe zbożne dzieło – najczęściej w postaci uwieczniania się.

    W ruch idą aparaty fotograficzne zarówno w klasycznej postaci cyfrówek jak też i te wmontowane do telefonów komórkowych…

    Nie ma co gadać jak nie ma o czym mówić…
    Widząc gada z rodziny krokodylowatych a nie czując szansy pobratania się z nimi w warunkach naturalnych ( bywaliśmy co prawda w Egipcie ale tamtejsi ochroniarze z daleka nas trzymali od tych groźnych zwierzaków ) ustawialiśmy się w kolejce do obiektywu.



    Maryla miała a raczej ma to chyba od urodzenia, że karmi wszelakie bydełko.
    Zatem i tym razem udawała że nie widzi jak ów ogoniasty korzystał z jej dobroczynności i podjadał słodkości z jej torebki.




    Ja stanąłem dumny i blady ale torebki nie mając na ręce udawałem, że nic nie mam do skarmienia zwierzyny.
    Dobrze tylko, że wygłodzony nie pożarł mnie …



    Potem poszliśmy na kolejny przydział mineralki…
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  6. #6
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432

    autentyczna zwierzyna...

    Dzisiaj spotkany …



    Kot – też rozglądał się ze zdziwieniem – gdzie jest ten śnieg ?



    Natomiast kaczkom widać chłodna woda tutejszego potoku tak dobrze służy, ze nie odleciały do cieplejszego kraju.
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  7. #7
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432


    a za dnia - szczegolnie przed obiadem - upijałem się w "knajpie" u Józia i Jana - nieraz w sztok...
    gorzej, że owe minerałki były wyjątkowo "wodo"-pędne ...
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  8. #8
    Minitravelek anneli is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Jan 2016
    Postów
    5
    Zimą jeszcze nigdy w Krynicy nie byłam. W sumie to najczęściej tam bywam jesienią, jak pięknie drzewa zaczynają się przebarwiać i można je podziwiać wędrując Beskidem Sądeckim. Bardzo lubię klimat tego miejsca i cieszę się, że nie mam tam za daleko (ok. 2h).

+ Odpowiedz na ten temat

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów