+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Temat: Szczawnica Zdrój w obiektywie jeszcze nie kuracjusza...

  1. #1
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432

    Szczawnica Zdrój w obiektywie jeszcze nie kuracjusza...



    Jedna z pierwszych fotografii ...
    Dla mnie stała się symbolem Szczawnicy Zdroju...

    Acha - przybyliśmy tam rodzinnie - tylko na 3 noclegi - wykorzystując te tak ciepłe pierwsze dni kwietnia.



    Tak mi się ta panienka spodobała, że nie mogłem się od niej oderwać.



    Zajrzeliśmy do tamtejszej pijalni wód mineralnych.



    Przyznaję, że wybór wód - wyborny.
    Zaimponowało mi to, że można było dostać do kubka wodę już pogrzaną.


    Posmakowały nam najbardziej Jan i Helena.

    Kto wie, może skuszę się na tamtejsze dłuższe kurowanie ale dopiero jak uzbieram kaskę bo na żaden fundusz typu ZUS ani NFZ w bliskim przedziale czasowym nie mam żadnej szansy ...
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  2. #2
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432




    Trochę wyżej bo do Górnego Parku zajrzeliśmy a tam jakaś opalająca się już w pierwszych kwietniowych promieniach osóbka w stroju gołym.
    Medytuje nad losem.
    Tylko czyim ?



    Podjechaliśmy także do knajpki Koci Zamek.
    Tamże witała nas firmowa maskotka.
    Ale dlaczego ktoś przywiązał ją za ogon łańcuchem do poręczy ?



    W złotej klatce... eee... zielonej klatce kilka par papużek...
    Jedna z nich zdawała się mówić - "Co się tak gapisz - zabierz mnie stąd".
    Mimo, że była to pora obiadowa to gości - klientów nie widzieliśmy.
    Jeden gość był ale za kelnera się zapodawał.
    Wybraliśmy się do innej jadłodajni.



    Potem wróciliśmy do domku czyli pensjonatu "Pod Sową".
    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

  3. #3
    Moderator Maxitravelek zdzicho alboom II is on a distinguished road Avatar zdzicho alboom II
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    6,784
    No i pięknie.
    Bardzo zgrabna panienka.
    Jak bez kolców nie ma róży
    Tak bez VF nie ma podróży

  4. #4
    Maxitravelek Maxitravelek jacky is on a distinguished road Avatar jacky
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Redenovo
    Postów
    4,432
    Cytat Napisał zdzicho alboom II Zobacz post
    No i pięknie.
    Bardzo zgrabna panienka.
    Panna nie panna - pisz Pan - Panna...

    my zaś dalej temat drążymy ...



    "zakręt śmierci" na placu Zdroju...
    Nieźle tam się napocił kierowca autokaru wycieczkowego aby nawrócić ( nie się ) ale swój pojazd...



    w poszukiwaniu jadłodajni dotarliśmy do słynnej "czardy"...
    i nie wyszliśmy z odczuciem głodu...
    jeno, że owa karczemka jest jakieś 3 km od centrum..
    można wypłacić się plastykiem ...



    w centrum następnego dnia dopadł nas takowy naciągacz ...
    i gadaj tu z takim ...
    bez siekierki ...



    zatem poszliśmy tam ze swatami...
    i nie zawiedliśmy się jakości żarełka "pod siekierkami" ...



    to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

+ Odpowiedz na ten temat

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów