+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 45

Temat: Obrazki z bułgarskich wakacji

  1. #1
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203

    Obrazki z bułgarskich wakacji

    Nasza słoneczna podróż, latem 2017 zaczyna się w południowo-zachodnim regionie gdzie dominują dwa wysokogórskie masywy Pirin i Riła.

    Od szosy Sofia – Kulata przejeżdżamy pomiędzy nimi aby dostać się do Banska, słynnego ośrodka wprawdzie sportów zimowych ale latem też posiadającego różne atrakcje.



    Bansko, jedno z moich ulubionych miast, jej dzielnica z zachowaną tradycyjną, starą zabudową z XIX w. ma niepowtarzalny urok ; drewniane domy w tak charakterystycznym stylu « bułgarskiego odrodzenia », część z nich mieści mechany (restauracje) i hotele. Skryte za kamienno-drewnianymi murami wyglądającymi jak smakowity, paskowaty przekładaniec, ukazują przez uchylone masywne choć skromne wrota dziedzińce tonące w zieloności drzew i obfitości kolorowego kwiecia.






  2. #2
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Spacerując po starych brukach miasta często trafiamy na takie zaciszne, urocze zakątki gdzie światowy pośpiech przystanął na chwilę…








  3. #3
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Centrum historycznej dzielnicy to plac z cerkwią św.Trójcy z 1835. Na wysokiej wieży z zegarem, dobudowanej nieco później osiedliły się bociany.







    Zegar został zaprojektowany i wykonany osobiście przez miejscowego genialnego samouka, zajęło mu to 25 lat. Mechanizm pracuje nieprzerwanie od ponad 150 lat. Otaczający cerkiew wysoki mur kryje sympatyczny zielony ogród pełen kwiatów i cieniste arkady o drewnianej dekoracji.

    Zupełnie inaczej wygląda nowsza część miasta – Bansko " turystyczne ". Wzdłuż rzeki po obu jej brzegach ciągną się niezliczone zabudowania pensjonatów, hoteli, rezydencji, poprzeplatane sklepami ze sprzętem i odzieżą dla narciarzy. Latem zamknięte jak wiekszość marketów, świecą zasłoniętymi witrynami.

  4. #4
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Bansko leży na wysokości ponad 900 m npm. Wysokie góry widoczne są z miasta, Vihren 2914 m npm to najwyższy szczyt Pirinu. W jego kierunku jedziemy.





    Wjeżdżamy w las i po kilkunastu minutach i pokonaniu licznych zakrętasów stale pod górę jesteśmy na polanie przy restauracji Banderica. Tu czeka nas wielkie zaskoczenie ; wprawdzie zaczyna sie weekend ale takiego tłumu namiotów i aut nie spodziewaliśmy się, trudno znaleźć jakieś wolne miejsce pomiędzy nimi. W efekcie wciskamy nasz długi namiot między dwa inne mniejsze na brzegu trzeciej trawiastej platformy a auto i stolik zostają po drugiej stronie kamienistej drogi.

    Wieczorem, gdy temperatura spada poniżej 9 °C, chowamy się do namiotu lecz intrygują nas głośne śpiewy przy dźwięku gitary dochodzące z dołu, znad potoku, schodzimy. To zakończeniowe ognisko młodzieżowego obozu, zostajemy mile przyjęci, robią nam miejsce przy ogniu, przypominają się czasy studenckich wędrówek po górach… I choć nie rozumiemy słów piosenek, ich melodie bardzo przypominają te nasze z tamtych lat …

    W niedzielę od wczesnego ranka na polanę nadjeżdżają auta z dołu. Z przezorności policja wcześniej zamknęła drogę prowadząca wyżej do hiży Vihren (schroniska) gdzie parking jest bardzo malutki a pobocza drogi nie dają możliwości zaparkowania.
    W takiej sytuacji niedziela to dzień stracony dla górskiej wycieczki, wyobrażam sobie ten tłum wycieczkowiczów w pantofelkach wdrapujacy się do jeziorek ponad hiżą Vihren.


  5. #5
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    W ramach letnich atrakcji Bansko oferuje, poza szlakami górskich wycieczek, wypożyczalne rowerów górskich, różne zjeżdżalnie dla dzieci po plastikowych torach imitujące śnieżne ślizgi na Polanie Banderiszka. Można tam dostać się z miasta wyciągiem z niebieskimi jajowatymi kabinami lub własnym autem.



    Recycling po bułgarsku... ot taka dekoracja w restauracji przy wyciągu


  6. #6
    Moderator Maxitravelek zdzicho alboom II is on a distinguished road Avatar zdzicho alboom II
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    6,784
    Cudownie. Pisz tak dużo i długo.
    Jak bez kolców nie ma róży
    Tak bez VF nie ma podróży

  7. #7
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Celem naszej górskiej wycieczki jest nie Vihren zdobyty już poprzednio ale Bezbog 2645 m npm na południowym krańcu Pirinu. Z miejscowości Dobriniszte, bliskiej Banska, można dojechać szosą do hiży "Goce Delczev" skąd podejście niezbyt ciekawe przez las do hiży "Bezbog" można wygodnie zastąpić wjazdem wyciągiem krzesełkowym, który przenosi nas z 1480 m npm na 2227 m npm w niecałe 30 min.

    Schronisko "Goce Delczev" o nijakim charakterze prawie nie rzuca się w oczy, za to kolorowe parasole restauracji przy wyciągu są doskonale widoczne.



    Wyciąg ma dwa odcinki z przesiadką ; pierwszy ma 1514 m, drugi – 1731 m, szybkość 2m/s.
    Funkcjonuje w godz 8.30 – 16 ; ostatni wjazd – godz 16, ostatni zjazd - godz 16.45 ; cena biletu : wjazd – 10 leva ; wjazd i zjazd : 15 leva.
    Krzesełka wznoszą się stromo pod górę niezbyt szeroką wycinką w lesie i mamy wrażenie, że wiozą nas wprost do nieba. Miejscami krzyżują się ze zjazdową trasą narciarską.



    Schronisko "Bezbog" ; nowe odbudowane a i stare nieczynne, położone są malowniczo nad jeziorem o tej samej nazwie. Dolinę zamyka na horyzoncie skalny wał, po naszej prawej stronie widać cel naszej wycieczki, wydaje się niezbyt wysoką górą porośniętą kosówką na dole z kamiennymi rumowiskami powyżej aż po szczyt z krzyżem.




  8. #8
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Według posiadanych informacji, niezbyt przecyzyjnych, należy iść szlakiem – żółta i zielona « markirowka » prowadzącym do Popovskich Jeziorek i skręcić w nieznakowaną ścieżkę w prawo na Bezbog. Przegapiamy odejście ścieżki, miała być na przełęczy…, spoglądamy na Popovskie Jeziorka w dali, na strome góry w ich otoczeniu i zawracamy.





    Wyżej na zboczu zauważamy dwie ludzkie sylwetki, wyglądają też na zagubionych, krzyczymy do nich pytając czy mają ścieżkę; nie mają i odpuszczają sobie Bezboga.
    My schodzimy niżej, próbujemy wytrawersować zbocze nie tracąc zbytnio wysokości, najpierw ześlizgujemy się po wysuszonych trawach, dalej przedzieramy się przez kosówkę, jej gałęzie zabawnie sprężynują pod kazdym krokiem. W dole, w okolicy olbrzymiego, prawie prostopadłościennego głazu zauważamy poustawiane tu i ówdzie kamienne kopczyki zwyczajowo znaczące drogę. Ścieżki nie znajdujemy, idziemy od kopczyka do kopczyka. Łatwo nie jest, czasem wspinamy się prawie na czworakach, zabiera to dużo czasu ale przecież ktoś już tędy szedł… i chyba doszedł ?

    Szczyt zdaje się złośliwie oddalać, za jednym polem kamienym ukazuje się następne…. Wreszcie widać metalowy krzyż na szczycie, wdrapujemy się na płaską, kamienistą platformę, tu kopczyków już ustawiono cały las. Jeszcze ostatnie rumowisko i moje stopy dotykają Bezboga ! 2645 m npm.




  9. #9
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Na Bezbogu





    Po kilkunastu minutach nadchodzi z drugiej strony grupa greckich turystów z bułgarskią przewodniczką. Obserwujemy którędy schodzą i pomału podążamy za nimi. Grupa jest bardzo gadatliwa, nawet gęsta kosówka nie głuszy ich głośnych rozmów. Okazuje się, że jest ścieżka, wprawdzie wąska i kamienista ale o ileż wygodniejsza niż nasze zygzakowanie od kopczyka do kopczyka. Wystarczy śledzić trasę dróżki wydeptanej na szerokość jednej stopy między kamieniami i na ogołoconych z igliwia ścielących się po ziemi gałęziach kosówki. Schodzimy dość szybko niżej i niżej. Okazuje się, że ta ścieżka jest znakowana czerwonymi choć dobrze już wyblakłymi, pojedyńczymi paskami malowanymi niegdyś na kamieniach. Jej początek na dole jest na wysokości zrujnowanych, opuszczonych zabudowań, niedaleko schroniska Bezbog w miejscu gdzie główny szlak oddala się od jeziora.

    Zjeżdżając autem do miasteczka kupujemy po drodze u « Rybarnika » żywe pstrągi, świeżo złowione dla nas, przy nas w hodowlanym basenie.

    Po południu oddajemy się przyjemnościom kąpieli na odkrytych basenach z mineralną źródlaną wodą w SPA w Dobriniszte, ich temperatura : 36 °C. Wstęp : 10 leva od osoby.

    Opuszczamy góry drogą wiodącą u przednóża pasma górskiego Riła równolegle do torów kolejki wąskotorowej. W Jundoli na skrzyżowaniu jest wielki, regionalny bazar leśnych produktów : miody, konfitury z poziomek, jagód, malin, borówek, marynowane grzybki, sery. Nasze zakupy robimy na okazyjnym straganie jeszcze przed Jundolą, przy czeszmie (murowane ujęcie wody źrodlanej z kranikiem i basenikiem) u jednej babuszki.

    Tu kończy się górska część naszego programu, mimo że plany były troszkę obszerniejsze, cóż… tak wyszło.

  10. #10
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Przenosimy się w inny region, równinny, w dolinę Maricy blisko Plowdivu. To dawna stolica Bułgarii z piękną starówką, zwiedzaliśmy ją parę lat temu.
    Teraz udajemy się do Asenovgradu położonego u podnóża Rodopów. 2 km za miastem na wysokiej, nieregularnej skale car Asen II wzniósł w 1230 swój niedostępny zamek z masywnymi murami wykorzystując ukształtowanie terenu i pozostałości poprzedniej, trackiej budowli. Miejsca do dyspozycji miał tak niewiele, że warownia zajmuje trzy poziomy połączone stromymi schodami, rozmiary pomieszczeń są bardzo niewielkie.





    Z tej wysokości z łatwością można było obserwować jedyne przejście z równiny na północy prowadzące przesmykiem przez góry na południe Europy. Zamek został zrujnowany przez Turków w XV w. opuszczony i zaniedbany. Dopiero niedawno obdudowano częściowo jego mury i przystosowano do zwiedzania.

    W XIII w. poniżej murów zamku na niewielkim płaskim kawałku terenu wybudowano cerkiew - wysoki budynek, piętrowy o bardzo charakterystycznej sylwetce.




  11. #11
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Krypta wykuta jest w skale, w sali na piętrze zachowały się fragmenty fresków, mimo że przez długie lata miała zrujnowany dach i wieże.





    Bardzo atrakcyjnie prezentuje się oglądana z góry, z murów zamku. Jej rysunek zdobi wszystkie butelki win mavrud produkowanych w okolicy Asenvgradu.



    Cena wstępu na teren – 2 leva. Wieczorem obiekt stanowi cel spaceru mieszkańców miasta i wstęp jest bezpłatny, tylko za parking należy uiścić opłatę 1,5 leva.

  12. #12
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Kilkanaście kilometrów od Asenovgradu jest zabytkowy, mało znany monastyr Arapovski. Czworobok wysokich murów otacza duży teren i kryje ciekawe budowle. Monastyr wybudowano w połowie XIX w. , o wyborze jego lokalizacji przesądziło tutejsze źródło uważane za święte.






    Główne wejście do monstyru prowadzi wprost do cerkwi Sv. Nedeli, ukończonej w 1859 ; jest przysadzista, trójnawowa, z transeptem, trzema absydami i kopułą na środku. Jej ściany pokrywają niebywale ciekawe freski przedstawiające sv. Cyryla i Metodego tworców alfabetu bułgarskiego w scenach z życia codziennego ; jako nauczycieli ludu i chrzcicieli cara Borysa.


  13. #13
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Nieopodal, na trawiastym dziedzińcu wznosi się wieża mieszkalna szefa hajduków, Vojvody Angela. Ma trzy pietra, dwa dolne zbudowane z kamienia z wąskimi oknami miały służyć do ewentualnej obrony przed wrogiem a ostatnie szersze, nadwieszone, drewniane posiada duże okna i cztery wygodne izby mieszkalne.



    W środku jest małe muzeum (wstęp po 1 leva) ukazujące ówczesne, typowe rozplanowanie pomieszczeń domu bułgarskiego o ścianach z drewnianymi boazeriami i umeblowanie komnat wypełnionych przedmiotami codziennego użytku, praktycznie gotowe do zamieszkania…..






  14. #14
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Niektóre przedmioty zadziwiają swą praktycznością przy całej ich prostocie, inne są bradziej wyrafinowane. Moją uwagę zwraca metalowy świecznik, wysokości stolika, na kilka świec, przypomina stojący żyrandol, z podstawki każdej świecy zwisa łańcuszek ze stożkową nakrywką do zagaszenia swiecy.



    W podziemiu




  15. #15
    Moderator Maxitravelek pixi is on a distinguished road Avatar pixi
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Postów
    7,203
    Zabudowania klasztorne dwu- i trzy-pietrowe posiadaly wiele sal dla mnichow i pomieszczenia gospodarcze. W XIX w ; mnisi prowadzili szkołę dla dzieci z okolicznych wsi.





    Obecnie w klasztorze mieszka 6 osób w tym 2 mnichów. Prowadzą mały sklepik z pamiątkami religijnymi ale sprzedają też regionalne wino i soki owocowe. Zakupiliśmy kilka drobiazgów i butelkę tego tradycyjnego wina. W ten sposób zostaliśmy darczyńcami dla monastyru jak głosi bilecik pełniący rolę rachunku wystawiony dla Peter...



    Remont zespołu wyraźnie postępuje z roku na rok.

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów