+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 15 z 19

Temat: Z Bodo na czarodziejskie Lofoty

  1. #1
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513

    Z Bodo na czarodziejskie Lofoty

    Przed podróżą do Norwegii dużo czytałam o Lofotach i postanowiłam je włączyć do programu. Pociągiem dojechalaliśmy/grupa 4-osobowa/ do ostatniej stacji kolejowej przed Narwikiem czyli-Bodo. Mały dworzec kolejowy i jeszcze mniejsza poczekalnia.
    Same miasto nieduże, jedna główna i przelotowa ulica. Długo szukaliśmy przystani promowej, która okazała się być pod nosem czyli blisko dworca kolejowego.
    Bilety na rejs kupowaliśmy na promie. Poza naszą grupką było jeszcze dwóch Anglików
    i parę samochodów z tubylcami.
    Był maj, ale jak się okazało zdradliwy i Morze Północne pokazało na co go stać.
    Płynęliśmy do Moskenes-głównego portu na Lofotach.To były cztery najgorsze godziny w moim życiu i przeklinałam się za to, że zachciało mi się Lofotów i sztormu na morzu.
    W Moskenes, tuż przy wyjściu z portu, po prawej stronie był mały domek, w środku bar
    i jednocześnie biuro podróży. Powiedzieliśmy tylko, że szukamy noclegu i już po paru minutach przyjechał po nas sympatyczny Norweg. Załadował nas i bagaże do samochodu i ruszył. Niezadaleko bo za ok. 100m był już domek na palach, zwany tu rorbuer.
    Składał się z jednego dużego pokoju z antresolą i kuchnią wyposażoną w piec,
    naczynia,łazienkę. A zbudowany był na drewnianym pomoście wychodzącym w morze.


    Zostawił nam klucze i pojechał, nawet nie wziął zapłaty. Umówiłiśmy się, że nazajutrz zostawimy pieniądze i klucze, a my ruszymy dalej.Tego samego dnia obeszliśmy Moskenes dookoła. Ciekawe były ryby suszące sie na specjalnych kijach, w końcu Lofoty słyną z rybołóstwa. Rorbuer jest najtańszą formą noclegu na północy Norwegii,
    w tym na wyspach. Za wynajem zapłacilismy 400 koron i był to nasz najtańszy nocleg
    w Norwegii. I najprzyjemniejszy
    Tak wyglądała nasza chatka rybacka:
    http://www.lofotentravel.no

  2. #2
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513
    Nazajutrz opuscilismy Moskenesoya, wsiedli w autobus i pojechali na kolejną wyspę, tym razem do Ramberg na wyspie Flakstadoya. Ażeby tam dojechać autobus przejezdżał przez liczne mosty i wiadukty, bardzo krętymi drogami. Ramberg ma śliczny czerwony kościółek z kopułą przypominającą cebulę.
    To w zasadzie urocza wioska pomiędzy kolejnymi wyspami Lofotów.
    http://home.online.no/~siec/torenett...erglofoten.htm
    Wjechaliśmy w potężny tunel, objechali wysepki dookoła i dalej na pólnoc.
    Naszym celem był Stamsund na wyspie Vestvagoy. Dotarliśmy tam po kilku godzinach jazdy autobusem. Bardzo sympatyczne miasteczko z drewnianymi domkami, starym portem i poszarpanym brzegiem.

    Chcielismy spać w schronisku, ale nie było już miejsc, a w porcie powiedziano nam, że ze wzgledu
    na strajk promy nie odpłyną przez kilka kolejnych dni. Zjedlismy obiad w tureckim barze /kebab w Norwegii!/ i pojechalismy autobusem do Svolvaer.
    http://www.vallouimages.com/lofoten/...tamsund-01.htm
    Dopiero po sporym czasie, przemoknięci trafiliśmy do małego pensjonatu z jednym dużym pokojem za 600 koron.

    W Svolvaer można zrobić większe zakupy/supermarket/, zjeść obiad w taniej restauracji i czekać
    na prom.

  3. #3
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513
    Wieczorem, w porcie usłyszeliśmy, że może rano odpłynie zamiast promu poduszkowiec.
    To już była szansa na wydostanie się z wysp na kontynent.
    http://home.online.no/~leande/svolvaer.htm
    Express był szybszy i dwa razy droższy, ale nie mieliśmy wyboru-musieliśmy wracać do Bodo aby kontynuować podróż po Skandynawii. Tym razem nie rzucało na boki, ale płynęliśmy w systemie góra-dół, blisko linii brzegowej, co jakiś czas zatrzymując się przy przystaniach aby zabrać następnych.
    Po trzech godzinach byliśmy w Bodo. Na wyspach można nie tylko wypoczywać, można łowić ryby, wspinać się po skałach, grać w golfa, wiosłować, nurkować, jeździć na rowerze.
    Nie da się słowami opowiedzieć dlaczego Lofoty są zaczarowane. Aby to zrozumieć-trzeba tam być. Krajobraz archipelagu jest jedyny w swoim rodzaju: małe kolorowe domki wtulone są w ogromne skały 160-o kilometrowego pasma gór Lofotenveggen. Kończy się jedna wysepka i zaczyna druga, jeszcze ładniejsza. A nad wszystkim unosi dziwna mgła, która tylko dodaje temu miejscu czarowności.
    Nie znam nikogo, kto będąc na Lofotach nie uległby ich czarowi.
    Życie tam biegnie spokojnie, skupia się wokół rybołóstwa i turystyki, ale bez jakiejkolwiek nachalności i komercji. Ludzie są mili i przyjaźni, chętni do pomocy.
    To prawdziwi ludzie morza: twardzi i zahartowani.I takie są Lofoty-górzyste, niedostępne i piękne.

  4. #4

  5. #5
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513
    Aby dotrzeć na archipelag Lofotów, trzeba skorzystać z przeprawy promowej. I tak można wypłynąć z Melbu do Fiskebol lub już z Bodo do Sorvagen albo znacznie krótszą i tańszą przeprawą ze Skutvik do Svolvar.
    Widoczna z daleka sylwetka wysp-gór tworzy wynurzającą się z Morza Norweskiego ścianę i znacznie odbiega od krajobrazów w pozostałych częściach Norwegii. Prawie pionowe, osiągające ponad tysiąc metrów wysokości skały, rozcięte fiordami o kierunku północ-południe, mają nawet swoją nazwę: Lofotvaggen. Główne wyspy to Austvagoy, Vestvagoy i Moskenesoy. Zamieszkane wyspy połączono mostami i podwodnymi tunelami.
    Najbardziej zaskakuje panujący tutaj umiarkowany klimat. Ciepły prąd morski Golfsztrom, płynący wzdłuż zachodniego wybrzeża, sprawia, że archipelag jest najcieplejszym rejonem Północy. Średnia temperatura stycznia jest aż o 25 stopni wyższa niż gdziekolwiek indziej na świecie na tej samej szerokości
    geograficznej. Temperatura powietrza latem w słoneczne dni przekracza 20 stopni.
    W głębi wyspy bujna, charakterystyczna dla tundry roślinność: zagajniki karłowatej brzozy, soczyste łąki, obfitość mchów i porostów, torfowiska wręcz kipią zielenią. Wschodnie wybrzeża, a zwłaszcza wybrzeże Norwegii, gdzie wpływ Golfsztromu jest mniejszy,
    są znacznie chłodniejsze. Na stałym lądzie zaledwie w odległości około dwustu kilometrów znajduje się lodowiec!
    Polarny dzień, który trwa na Lofotach od końca maja do połowy lipca, sprawia, że o północy można długo obserwować wędrujące tuż nad horyzontem słońce. Niskie światło w klarownym powietrzu tworzy nieustający spektakl. Ośnieżone szczyty nabierają bursztynowej barwy, długie cienie układają się we wzory, woda pełna jest barwnych refleksów, a wszystko to trwa i trwa… Możemy w pełni odczuć bliskość osi Ziemi i zapomnieć o nocy. Światło przez 24 godziny na dobę sprawia, że przestaje być istotne, kiedy ruszymy w góry lub wypłyniemy łodzią. Czas przestaje mieć znaczenie. Nasz dzień kończyliśmy kolacją o szóstej rano, a rozpoczynaliśmy około czternastej.
    Niemal wszystkie ludzkie osiedla skupione są na wybrzeżach. Niewielkie, czerwone domki na palach, nanizane na skaliste półwyspy, najlepiej prezentują się, kiedy patrzymy na nie z okolicznych wierzchołków. W sezonie rybackie chaty wynajmowane są turystom. Łączą je drewniane pomosty-przystanie. W portowych zatokach stoją żółte kutry. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć powrót z połowu. Ryby, wśród których zdarzają się okazy metrowej długości, są sprawnie patroszone i wędrują bezpośrednio na stoły małych restauracji. Przyrządzane są na dziesiątki sposobów i pod różnymi postaciami, można spróbować na przykład rybnych ciasteczek czy budyniu.
    Główny sezon połowów trwa od stycznia do kwietnia. Wokół portów – „lasy” konstrukcji z drewnianych żerdzi służących do suszenia dorszy. W wielkiej obfitości ryby schną od zimy do wczesnego lata. Suszone ryby, z których praktyczni Norwegowie nauczyli się przetwarzać każdą część, są ważnym towarem eksportowym. W fiordach na morskich farmach hoduje się na skalę przemysłową krewetki i łososie. Słynny łosoś norweski pochodzi głównie z hodowli.
    Lofoty upodobali sobie poszukujący inspiracji artyści i pisarze. Czasem ich ekscentryzm zdradzają egzotyczne w tym krajobrazie błyszczące chromami amerykańskie krążowniki szos z lat sześćdziesiątych. W XIX stuleciu podróżowali tutaj między innymi Edgar Allan Poe i Juliusz Verne. Morski wir opodal wioski A, zwany „Moskenesstraumen” w noweli „Rękopis znaleziony w butli”, Poe umieścił jako miejsce zagłady, w którym ginie statek upiorów. W „20 tysiącach mil podmorskiej żeglugi” u Verne’a wir jako zbawienie wynosi z głębin i ocala głównego bohatera. W stolicy Lofotów, Svolvar, norwescy i szwedzcy artyści założyli dom pracy twórczej. Często kupowaną pamiątką są pejzaże malowane na kamiennych łupkach i skrzynki na listy zdobione motywami roślinnymi.

  6. #6
    Minitravelek firelli is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Jun 2012
    Postów
    3
    Cześć :)

    Wybieram się na początku września na Lofoty, myślisz że dwa dni wystarczą na zobaczenie chociaż namiastki tego co oferują te wyspy czy jednak przydałoby się wydłużyć pobyt?
    Czy znalezienie noclegu w Moskenes to na prawde nie jest problem, czy może lepiej zarezerwować coś wcześniej?
    Masz może jakieś noclegi w Svolvaer do polecenia? :)
    Warto spędzić oba dni w okolicy Moskenes, czy jednak lepiej wybrać się do Svolvaer skąd również odpływa prom do Bodo?

    Będę wdzięczna za wszelkie informacje :)
    Pozdrawiam
    Michalina

  7. #7
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513
    Z domkiem na palach nie ma żadnego kłopotu. My zdażyliśmy wejść w porcie do baru-sklepu /jedyny/,
    a już pytano nas czy nie potrzebujemy noclegu. Ponieważ szukaliśmy, właściciel baru szybko podzwonił po znajomych i zaraz przyjechał po nas właściciel swoim samochodem; raptem wiózł nas z 200 metrów.
    Dał nam klucze, przyjął zapłatę, a ponieważ nazajutrz wyjeżdżaliśmy wcześnie rano, klucze zostawiliśmy w domku. Tam wszystko jest pootwierane!
    Ja radziłabym jechać dalej, przynajmniej zobaczysz jak wygląda wyspa, zwłaszcza że jeden dzień na Moskenes wystarczy. Zawsze znajdziesz jakiś nocleg, zwłaszcza we wrześniu-wtedy już nie ma sezonu na Lofoty.
    http://voyageforum.pl/threads/1882-N...ele-i-campingi

  8. #8
    Minitravelek firelli is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Jun 2012
    Postów
    3
    Dziękuję za informację. Mam już zarezerwowane bilety na pociąg, teraz tylko pozostaje wymyślenie planu wycieczki. Czy możesz mi powiedzieć czy jest coś co najbardziej Cię urzekło na Lofotach i powinnam to koniecznie zobaczyć? Jakieś konkretne miejsca? :)

  9. #9
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513
    Na Lofotach zależna jesteś od komunikacji i tak naprawdę połączenia autobusowe wyznaczają nam trasę. Wszystkie miasteczka, jakie widzialam na Lofotach, są bardzo urokliwe, przycupnięte przy skałach lub rozłożone nad morzem. Możesz np. zahaczyć o Ballstad w drodze z Moskenes. Potem Stamsund, Svolvaer. Musisz również uwzględnić, ze względu na zmienną pogodę, że nie będziesz miała czym wrócić na kontyent.

  10. #10
    Minitravelek firelli is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Jun 2012
    Postów
    3
    Przeczytałam na stronie visitnorway, że z Reine można wybrać się na rejs po Reinefjord jednak nie mogę znaleźć nic na temat ceny i rozkładu tego statku. Może Ty coś wiesz na ten temat?

  11. #11
    Minitravelek przemo89 is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Apr 2013
    Postów
    4
    Kochana Nataszo w połowie maja wybieram sie na dłuższy pobyt na Lofoty. Możesz udzielić mi odpowiedzi na parę pytań ?
    1. Czy na Lofotach jest mozliwe spanie pod namiotem ? np. na plazy :)
    2. Jak duża jest dostepnosc do sklepow spozywczych?
    3 Czy podroż pomiedzy miastami jest mozliwa na stopa czy lepiej zabrac sie autobusem(czy ceny autobusow sa wysokie)
    4. Ile kosztuje prom Do moskones (Istnieje jakas strona internetowa gdzie mozna to sprawdzic?) ?
    5. Chodziłaś może po tamtejszych górach ? Jesli tak jakie miejsca bys polecila ?

  12. #12
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513
    Ad1 masz tu:
    http://voyageforum.pl/threads/1882-N...campingi/page2
    Ad2. Sklepy są w każdym miejscu, przynajmniej jeden. Jeśli bardzo mała mieścina, to jest przynajmniej bar, gdzie można kupić podstawowe produkty jak np. chleb.
    Ad3. Nie podróżowałam autostopem bo w Norwegii aby go złapać należy się trochę nastać. My podróżowaliśmy autobusem. Ceny za połączenie np. między Moskenes a Svolvar ok. 150 NOK.
    http://www.177nordland.no/
    Ad.4 Prom z Bodo do Moskenes, ja tak płynęłam, kosztuje 161 NOK /tak się doczytałam ze strony/
    http://www.torghatten-nord.no/
    Ad5. Nie chodziłam po górach, ale na poniżej stronie znajdziesz informacje, co tam można robić
    www.visitnorway.com/pl/.../Lofoty/aktywny-wypoczynek-i-tradycja/

  13. #13
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513
    Cytat Napisał firelli Zobacz post
    Przeczytałam na stronie visitnorway, że z Reine można wybrać się na rejs po Reinefjord jednak nie mogę znaleźć nic na temat ceny i rozkładu tego statku. Może Ty coś wiesz na ten temat?


    Szukaj informacji o rejsach tu:
    The Fjord Ferry
    M/S Carina
    MS Trio II
    MS Lyngřy

  14. #14
    Minitravelek przemo89 is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Apr 2013
    Postów
    4
    Natasza wielkie dzieki jestes bardzo pomocna, mozesz mi powiedziec cos o promie o nazwie "Hurtigruten" ktory kursuje z Stamsund do Bodo ? Szczegolnie chodzi mi o cene :D
    Myslisz ze warto rezerwowac pociąg z Tronthejn do Bodo ?
    Jeszcze raz dzieki za wszelkie informacje :)

  15. #15
    Administrator Maxitravelek Natasza ma wyłączoną reputację Avatar Natasza
    Zarejestrowany
    Jan 2011
    Postów
    30,513
    Cena ze strony linii to 480,00 NOK za rejs 4-godzinny.
    http://voyageforum.pl/threads/2873-R...ht=Hurtigruten

    Warto kupić wcześniej bo możesz trafić na ceny promocyjne:
    http://voyageforum.pl/threads/252-Pociągiem-do-Norwegii

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów